Wiara czynnikiem chroniącym zdrowie psychiczne młodzieży
Portal katholisch.de przywołuje badania naukowców z Uniwersytetu Ruhry w Bochum. Okazuje się, że kraje, w których religia najszybciej traciła na znaczeniu jako cel wychowawczy, odnotowały jednocześnie najwyższy wzrost zachorowań na zaburzenia lękowe.
Religijność nadaje życiu kierunek
Zespół Forschungs und Behandlungszentrum für psychische Gesundheit (Centrum Badań i Leczenia Zdrowia Psychicznego) przeanalizował dane z 70 krajów ze wszystkich kontynentów z lat 1989-2022. Podstawą analizy były wskaźniki częstości występowania zaburzeń lękowych u dzieci i młodzieży (dane: Global Burden of Disease) oraz informacje z World Values Survey – największego na świecie pozarządowego projektu badawczego dotyczącego wartości i postaw społecznych.
Na wszystkich kontynentach decydującym czynnikiem ryzyka zaburzeń lękowych okazał się zwłaszcza spadek religijności w wychowaniu. Badacze podkreślają, że religia nie działa "magicznie". Jej ochronna moc wynika z tego, że tradycyjnie zapewnia młodym ludziom silne poczucie przynależności do grupy oraz jasne wytyczne życiowe. – Prawdopodobnie dlatego, że religijność sprzyja poczuciu przynależności i daje życiu kierunek – powiedział portalowi katolisch.de współautor badania Leonard Kulisch.
Gdzie religia zanika, tam powstaje luka
Tam, gdzie religia zanika, powstaje luka. – Rodziny są bardziej samotne, mają mniej stabilną sieć społeczną, a codzienne rutyny zanikają – wyjaśnił Kulisch. Tymczasem takie elementy są kluczowe dla psychicznego zdrowia dzieci i młodzieży w okresie dorastania.
Badacze z Uniwersytetu Ruhry w Bochum dodają, że w krajach zachodnich przesunięcie wartości w stronę skrajnej indywidualności i samodzielności "przekroczyło zdrowy poziom" i sprzyja rozwojowi lęków. Badanie zostało opublikowane w czasopiśmie "Developmental Science".